a
HomeZdrowie i Uroda100 km pieszo w 24 godziny – czy to możliwe?

100 km pieszo w 24 godziny – czy to możliwe?

100 km pieszo w 24 godziny – czy to możliwe?

100 km pieszo w 24 godziny – czy to możliwe?

Chodzenie – nieodłączny element naszego życia, tak prozaiczny, że w ogóle się nad nim nie zastanawiamy. Ale gdyby zliczyć, ile kilometrów robi przeciętny człowiek w swoim życiu, suma ta mogłaby zapewne niejedną osobę zaskoczyć. Zastanówmy się teraz, jaki jednorazowy dystans jest w stanie pokonać większość z nas po uprzednim, odpowiednim przygotowaniu. Na przykład… 100 kilometrów pieszo w 24 godziny? Brzmi nierealnie? Jednak okazuje się, że, przy spełnieniu konkretnych warunków, taki cel spokojnie mieści się w granicach możliwości człowieka.

Przygotuj swoje ciało na duże, korzystne zmiany!

Wszelka forma ruchu jest korzystna dla naszego ciała – to wie już nawet dziecko. Już same krótkie spacery na świeżym powietrzu dotleniają organizm, poprawiają krążenie, a w rezultacie polepszają ogólne samopoczucie. Warto więc pomyśleć nad zaletami, jakie idą za nieco bardziej wzmożonym wysiłkiem. Większość zapewne uważa, że tego typu „bicie własnych rekordów” zdecydowanie nie jest dla nich. I wątpliwości te nie są bez znaczenia: przeciętna osoba, która dojeżdża do pracy autobusem (a następnie ma skromny kawałek drogi do przejścia), w weekendy lubi przespacerować się z rodziną po lesie i od czasu do czasu decyduje się na przejażdżkę rowerem, powinna bez problemu pokonać na własnych nogach około 15 kilometrów, oczywiście z przerwami. Niemniej, po takim dystansie jej organizm z pewnością odczuje skutki tego jednorazowego wysiłku. Dla kogoś, kto prowadzi „typowo miejski tryb życia”, nie jest to bowiem bagatela. Co też nie oznacza, że tego kogoś nie stać na więcej. Człowiek zazwyczaj ma predyspozycje do samodzielnego przemierzania zdecydowanie dłuższych dystansów – ale owszem, musi się do nich odpowiednio przygotować.

Krok po kroku, czyli o czym musisz pamiętać podczas treningów

Nie będzie nic zaskakującego w stwierdzeniu, że jednym z fundamentów wspomnianych przygotowań jest wykorzystywane przez nas obuwie. Muszą to być rozchodzone, wygodne buty, sprawdzone przy niejednej już wędrówce. Reszta stroju także powinna dawać nam maksimum komfortu, nie tylko pod względem wygody, dopasowania czy użytych materiałów, ale i dopasowania do panujących w dniu marszu warunków atmosferycznych. Trzeba być przygotowanym na różne ewentualności: wiatr, deszcz, upały lub mrozy.

Po pokonaniu wspomnianego wcześniej dystansu – 15 kilometrów – warto podejść do trasy o długości 30 kilometrów. Oczywiście, wysiłki związane z tymi wyzwaniami, okażą się dla każdego różne. Tak czy inaczej, niezbędny, zarówno przed pierwszym celem, jak i przed drugim, będzie odpowiedni trening, który przygotuje nasze ciało do kolejnych aktywności.

Trening zaś dzielimy na dwie fazy, odpowiadające różnym aspektom: wytrzymałości i sile. Koncentrując się na pierwszej z nich, na początek przejdźmy powoli kilka kilometrów więcej, niż dotychczas (łącznie około 10-15 kilometrów). Trenując zaś siłę, stawiajmy na znacznie mniejsze odległości (około 2-5 kilometrów), ale przebyte najszybciej, jak tylko potrafimy. Gdy już poczujemy różnicę w przyzwyczajeniach naszego organizmu i czujemy, że mamy większe możliwości, przystąpmy do marszu na dystansie 30 kilometrów. Po pokonaniu i tej trasy, czas obrać sobie nowy cel i zacząć przygotowania do wyniku: 50 kilometrów.

Nasze treningi w przypadku nowego wyzwania sprowadzają się do podobnych działań, tylko po prostu z większą liczbą kilometrów (zgodnie z naszymi możliwościami). Dochodzą tu jednak inne, równie istotne aspekty – np. ekwipunek. Ważną zasadą jest, aby nie wyruszać ze zbytnim obciążeniem. Należy zabrać ze sobą jedynie niezbędne rzeczy: żywność, wodę, coś na przebranie. Tu każdy gram będzie miał wpływ na wydajność naszego marszu. Ponadto, w przypadku takiego dystansu musimy mieć dokładnie, od początku do końca, przemyślaną trasę (uwzględniając w niej także przystanków na odpoczynek). Gdy już pokonamy drogę o długości 50 kilometrów, możemy zacząć odważniej myśleć nad kluczowym zadaniem, czyli przebyciem 100 kilometrów w ciągu doby. Tu tym bardziej każdy odcinek drogi musi być zaplanowany, a wręcz przebiegać według sprawdzonej wcześniej trasy. Warto też pomyśleć, by znaleźć inne osoby chętne na takie wyzwania. W grupie łatwiej się motywować, idzie się lepiej i raźniej oraz, co najważniejsze, jesteśmy w stanie dbać wzajemnie o nasze bezpieczeństwo.

Ostatnią kwestią, o jakiej powiemy, jest wytrwałość i pozytywne nastawienie. Nie należy się zrażać po nieudanych próbach – w końcu chodzi tu przede wszystkim o pokonywanie własnych granic, a to, jak można się domyślić, nie jest łatwe. Zdecydowanie jednak realizowanie coraz dłuższych tras znakomicie poprawi naszą kondycję, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Odwiedź witrynę internetową, by poznać więcej praktycznych informacji odnośnie przygotowań do długodystansowych marszów.

Rate This Article
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.